Wspólnota Żywego Różańca

Być płatkiem w Róży Różańcowej…

W tym roku przypada 100-na rocznica Objawień Fatimskich.  Matka Boża Fatimska zachęca nas do modlitwy na różańcu. Może to dobry moment, by  wstąpić w szeregi Żywego Różańca…

Do Koła Żywego Różańca może należeć każdy, bez względu na wiek czy zawód. Nie można  zgodzić się ze stwierdzeniem, że kółka skupiają tylko osoby starsze, że tworzą je ci, którzy nie pracują zawodowo i mają zbyt dużo wolnego czasu. Aby wziąć do ręki różaniec, nie trzeba czekać starości. Warto uświadomić sobie, że istnieją koła, które skupiają dzieci, młodzież, a nawet całe rodziny.

Koła skupiają różnych ludzi, wśród nich są rozmiłowani w różańcu, ale też i tacy, którzy dopiero zaczynają doceniać jego wartość. Ruch nie zrzesza ludzi doskonałych, ale tych, którzy chcą odpowiedzieć na wezwanie Maryi i zbliżyć się do Boga.  Obecnie nie doceniamy wartości tego ruchu. Wielu patrzy nań z kpiną i ironicznym uśmieszkiem. No bo co może osoba  z różańcem w ręce? Taki schemat utarł się prawie w przypadku nas wszystkich. Biskup Chrapek nazwał koła „uśpionym olbrzymem, którego trzeba obudzić”. Razem można więcej i lepiej, także przed obliczem Boga i Jego Matki…

Koło Różańcowe skupia 20 osób, z których każda odmawia jeden dziesiątek różańca, a mimo to otrzymuje łaski przypisane odmówieniu wszystkich części różańca. Żywy Różaniec to również ofiarowanie komuś pięć minut swojego życia, bo tyle mniej więcej trwa jedna dziesiątka. Przynależność do Róży wiąże się z kilkoma obowiązkami, których wypełnienie nie należy jednak do rzeczy niemożliwych. Codzienna modlitwa różańcowa, udział w spotkaniach, przystępowanie do sakramentów świętych i szerzenie kultu Maryi – to jedne z podstawowych zadań. Ważny jest także udział w pogrzebie zmarłego członka  Żywego Różańca oraz w modłach za spokój jego duszy.

Pragniesz być bliżej Boga i zmobilizować się do modlitwy? Nic prostszego: weź do ręki różaniec i dołącz do koła. Można postarać się o utworzenie nowego albo też uzupełnić skład tych, które rozłącza śmierć. Nie czekajmy na lepszy czas, na to, że kiedyś będziemy mieli mniej pracy i obowiązków. Można się tłumaczyć, ale czy  warto? Zatrzymaj się nad  życiem Jezusa i Jego Matki, powierz Bogu tych, którzy nie poznali różańca, a może również oni przyjdą i skorzystają ze źródła łaski.